• Wpisów:159
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 11:51
  • Licznik odwiedzin:28 372 / 2343 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kiedy pierwszy raz napisałeś, wtedy po imprezie, nie myślałam, że tak to się rozwinie. Z każdym dniem się rozwiajało. Przed każdym spotkaniem, zakładałam się z koleżanką, czy będzie coś czy nie będzie. Obstawiałam, że nie będzie, ale w głębi duszy błagałam o pocałunek. Mijały dni, coraz więcej rozmów, smsów, spotkań. Buziaki w policzek, nic wielkiego, ale dla mnie to było już naprawdę coś. Kochałam Twój uśmiech i błyszczące optymizmem oczy. Pamiętam jak stado baterflajów, zrobiło nalot na mój brzuch, gdy powiedziałeś 'Mogłem być teraz z kumplami na wyjeździe, ale wolałem spotkać się z Tobą, chociaż na tą krótką chwilę'. Dla innej dziewczyny, może to co się działo to nie było by nic wielkiego, ale szczerzyłam jak się jak głupi do sera, gdy pisałeś zień Dobry i Do widzenia. Trwało to krótko, zaczęło się sypać, okłamałeś mnie, miałeś dziewczyne. Zrobiłeś nadzieje i zostawiłeś. Wierzyłam jak głupio, nawet znając prawde. Zaślepiło mnie kompletnie, tak już bywa . I nadal tęsknie, płacze po nocach, skrycie nawet przed sobą, marze o tym byś się odezwał. Chce być silna, ale nie potrafie. Gdy tylko mam okazje gdzieś Cię zobacze, lece tam. A wiesz co jest najgorsze, że ta Twoja dziewczyna, zrobiła ze mnie dziwke, złodziejke cudzych chłopaków, a Ty ? Wyszedłeś z tego bezszwanku, biedactwo omamione przez głupią zdzire. Zdobędę pewność siebie i siły i jeszcze Ci się odwdzięcze, zobaczysz Skarbie, kiedyś na mój widok, zejdzie Ci z twarzy ten cwaniacki uśmieszek, pomyślisz tylko 'Ale byłem głupi'.
 

 

Na sylwestra poszła sama. On był z nią. Z panną dla której rzucił ją nie tak dawno. Obiecała sobie, ze spali kartki na których wypisała wszystko co czuje, miłość i nienawiść, niewyobrażalny ból który rozdzierał jej serce, przed północą, przed rozpoczęciem nowego roku aby uwolnić się od niego, od tego ze tak bardzo go kocha jeszcze w starym roku. Poszła z przyjaciółka w miejsce gdzie nikogo nie było, gdzie było ciemno. Otworzyła okno. Z telefonu popłynęła piosenka Rihanny "Diamonds" . Zapaliły papierosy i nagle zaczęła dławic się łzami ściskając w dłoniach wszystko co czuje. Nie potrafiła tego spalić. Jej przyjaciółka biorąc kartki, wyrywając jej z rąk porozdzierała je na strzępy. Wyrzuciła przez okno. Osunęła się po ścianie. Długo nie mogła przestać płakać. Dławiła się nie łzami ale bólem który przeszywał ją na wskroś. Przyjaciółka zaprowadziła ją do łazienki, krzyczała na nią żeby przestała płakać, ze on nie jest tego wart, tych łez. Ona nie chciała tego słuchać, płakała jeszcze bardziej. Z trudem poprawiła jej makijaż i wróciły do znajomych. Nastała północ. Rok temu z nim witała 2012. 2013 przywitała ze łzami w oczach patrząc tępo w fajerwerki na niebie. Ludzie składali jej ze wszystkich stron życzenia ona nie potrafiła nic powiedzieć oprócz cichego ''dzięki, nawzajem" Patrzyła na tych wszystkich ludzi wokół siebie którzy z uśmiechem na twarzy powitali nowy rok, którzy się obejmowali i całowali i poczuła ze jest zupełnie sama pomimo tego ze miała przyjaciółkę która stała obok niej, ona czułą ze to najgorsze zakończenie i rozpoczęcie roku. Wiedziała ze kartki które wyrzuciła nie przyniosły jej ulgi, nie pomogły zapomnieć, wyrzucić go z serca, z głowy, z życia.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›